Pracuję w jednym z Rzeszowskich banków. Bardzo lubię swoją pracę, lubię kontakt z klientami oraz to, czym się zajmuję. Każdego dnia przychodzę do pracy na godzinę 8, a wychodzę z niej o 16. Oprócz pracy staram się systematycznie chodzić na siłownię i biegać.
Dziś wstałam wyjątkowo późno. Już dawno powinnam być gotowa do wyjścia. Po tym, gdy dotarło to do mojej głowy, zaczęłam szykować się w popłochu. Szybki prysznic, makijaż, zwykła stylizacja, nie miałam czasu na kombinowanie z ubiorem. Zrobiłam sobie kawę do termosu i ruszyłam w drogę do pracy.
Na szczęście nie spóźniłam się zbyt wiele, ale i tak musiałam zostać pół godziny dłużej.
Po skończonej pracy musiałam wrócić do domu. Bardzo rzadko zdarza się taka sytuacja, zazwyczaj z pracy jadę prosto na siłownię zrobić godzinny trening. Nie tym razem. Szykując się rano w popłochu zapomniałam swojej torby na siłownię. Musiałam więc po nią wrócić. Zamieniłam torbę z laptopem i wszystkim niezbędnymi do pracy dokumentami na torbę z ciuchami do ćwiczeń i ruszyłam na siłownię. Zawsze mnie to odstresowuje. Uwielbiam ten czas, gdzie mam godzinę dla siebie i swojego ciała. Mogę zapomnieć wtedy o wszystkich problemach.
Niestety moje poranne spóźnienie nie było jedyną przeszkodą tego dnia. Wchodząc na siłownię zobaczyłam zdjęcie z napisem - czyszczenie klimatyzacji Rzeszów, siłownia czynna od godziny 19. Miałam jeszcze 1,5 godziny czasu zanim otworzą siłownię. Przez chwilę zawahałam się i chciałam wrócić do domu, lecz szybko stwierdziłam, że trening to jest teraz to, czego mi najbardziej potrzeba.
Stwierdziłam, że poczekam. Poszłam na miasto, usiadłam w kawiarni popijając kawę i zajadając ciastko. Zdecydowanie nie był to mój dzień, najpierw spóźnienie, w pracy też nie szło mi dziś zbyt dobrze, później ta zapomniana torba na siłownię i jeszcze teraz zepsuta klimatyzacja.
Po siłowni od razu wróciłam do domu, zrobiłam sobie małe domowe spa, nałożyłam maskę na twarz i włosy, zrobiłam sobie pyszną herbatę i usiadłam pod kocykiem z książką. Idealne zakończenie dzisiejszego, niezbyt dobrego dnia. Jutro będzie lepiej!
